Zdolność kredytowa

Kredyt hipoteczny bez ślubu – jak kupić dom i nie zostać z niczym?

Banku nie interesuje, czy masz obrączkę — liczy się solidarna odpowiedzialność i zdolność do spłaty. Ale to, co dla banku jest prostą umową, dla Ciebie może stać się prawnym horrorem przy rozstaniu lub śmierci partnera.

Słuchaj, sprawa wygląda tak: banku kompletnie nie interesuje, czy masz obrączkę na palcu. Dla analityka liczy się wyłącznie solidarna odpowiedzialność i zdolność do wygenerowania gotówki. Możesz wziąć kredyt z partnerem (niezależnie od płci), bratem lub przyjacielem z pracy. Jednak to, co dla banku jest prostą umową cywilnoprawną, dla Ciebie może stać się prawnym horrorem w przypadku rozstania bądź śmierci partnera.

Jako Finansowy Architekt uświadamiam Ci, z czym wiąże się ułożenie życia majątkowego "na kredyt" bez intercyz i ślubów, oraz jak twardo to zabezpieczyć.

1. Zdolność kredytowa pary nieformalnej

Brak aktu małżeństwa może stanowić dla banku problem przy liczeniu Twoich kosztów życia. Dlaczego? Bo tworzycie "dwa odrębne gospodarstwa domowe", a nie jedno wspólne. Bank weźmie pod uwagę podwójne koszty utrzymania, co obniży Waszą łączną zdolność kredytową!

Jak to obejść?

Udowadniamy przed bankiem (często oświadczeniem), że mieszkacie razem i prowadzicie wspólne finanse. Wtedy system liczy Was jako jedno gospodarstwo, co pozwala wyciągnąć maksymalną kwotę kredytu.

2. Solidarna odpowiedzialność – bank nie zna litości

Bierzecie kredyt wspólnie (50/50). Myślisz, że w razie rozstania będziesz płacić tylko połowę raty? Nic bardziej mylnego.

Podpisując umowę kredytową, godzisz się na solidarną odpowiedzialność. Jeśli Twój były partner wyprowadzi się i przestanie spłacać swoją połowę, bank w 100% obciąży Ciebie pełną ratą kredytową. Analityka nie obchodzi, kto został w mieszkaniu. Brak spłaty uderza bezpośrednio w Twoją hipotekę i Twój BIK!

3. Asymetria udziałów – zabezpiecz swój wkład własny

Kupujecie dom za 500 000 zł, ale Ty wpłacasz 100 tys. wkładu własnego, a partner tylko 50 tys. Jeśli u Notariusza zrobicie standardowy wpis po "50% udziałów na osobę", to oddajesz partnerowi część swojego kapitału!

Jako eksperci twardo ustalamy u Notariusza strukturę procentową. Ty wniosłeś więcej gotówki? Powinieneś mieć np. 55% udziału w akcie notarialnym, a Twój partner 45%. Nieruchomość dzieli się u Notariusza według wniesionej gotówki, a nie na równe "widzimisię". Oszczędzi to dziesiątek tysięcy złotych w trakcie ewentualnego podziału majątku!

4. Polisa na życie – krzyżowe zabezpieczenie przed katastrofą

W związku nieformalnym, w przypadku niespodziewanej śmierci partnera, nie dziedziczysz po nim nieruchomości! Połowę Twojego mieszkania przejmuje jego rodzina (rodzice, rodzeństwo), z którymi nagle stajesz się "współwłaścicielem". A kredyt nadal musisz spłacać!

Obrona absolutna

Piszemy u Notariusza mocny testament ze wskazaniem dziedziczenia udziałów. Dodatkowo bezwzględnie kupujemy ubezpieczenie na życie (tzw. polisa krzyżowa). W razie śmierci, pieniądze z polisy partnera trafiają do Ciebie, Ty nimi zamykasz cały kredyt w banku i odkupujesz spokojnie resztę udziałów od rodziny zmarłego.

Podsumowanie strategiczne

Banki chętnie dadzą parze bez ślubu miliony złotych kredytu. Zagrożenia czekają na etapie prawa spadkowego i rozstań. Przed wizytą u Notariusza koniecznie rozdzielcie udziały proporcjonalnie do wpłaconej gotówki, obudujcie to mocnymi polisami krzyżowymi na życie oraz testamentem. Tylko dzięki precyzyjnej, prawno-finansowej architekturze ochronicie swoje oszczędności, a zakup wymarzonego domu we dwoje nie zamieni się po latach w koszmar sądowy.

Masz pytanie do swojej sytuacji?

Daj mi 15 minut. Bez owijania w bawełnę sprawdzimy, co realnie da się zrobić.

Dzwonię teraz (Wolę pogadać)
Michał Pabiś - Ekspert Kredytowy

Michał Pabiś

Twój Ekspert Kredytowy

Od lat pomagam w kredytach hipotecznych - bez owijania w bawełnę i bez sprzedażowego naciągania. Przełożę Twoją sytuację na język, który zaakceptuje bank. Sprawdzam oferty i prowadzę Cię przez cały proces.

Zadzwoń