Słuchaj, sprawa wygląda tak: od lat banki liczyły odsetki w oparciu o WIBOR, obarczony ryzykiem manipulacji (opierał się na deklaracjach banków, nie realnych transakcjach). W 2026 jesteśmy w trakcie historycznej zmiany — WIBOR odchodzi do lamusa, a zastępuje go WIRON (Warsaw Interest Rate Overnight).
Dlaczego WIRON zmienia zasady gry?
Zamiast przewidywać przyszłe stopy (jak WIBOR 3M/6M), WIRON opiera się na twardych, jednodniowych depozytach — płacisz za to, co dzieje się na rynku dzisiaj, a nie za prognozy z wbudowaną „premią za ryzyko".
- Reakcja na wstrząsy: WIBOR rósł zanim RPP podniosła stopy (rynki to wyceniały). WIRON „patrzy wstecz" — rata wzrośnie dopiero, gdy stopy faktycznie pójdą w górę, z lekkim opóźnieniem.
- Koniec wirtualnego pieniądza: WIRON jest wolny od spekulacji — opiera się na gigantycznym wolumenie transakcji depozytowych z udziałem dużych przedsiębiorstw, nie tylko banków.
Nowe czy stare umowy?
Masz kredyt na WIBOR? Nie biegnij aneksować umowy — konwersja następuje odgórnie, przez rozporządzenia Ministerstwa Finansów i „spready korygujące", tak by bank nie zarobił na Tobie na różnicy w wycenie. Zaciągasz nowy kredyt zmiennoprocentowy? Dostajesz z automatu ofertę na nowym wskaźniku.
Strategia eksperta
Nie daj sobie wcisnąć, że z WIRON-em kredyty będą radykalnie tańsze. Sam wskaźnik bywa nieco niższy od WIBOR (o kilkadziesiąt punktów bazowych), ale banki odrobią to, podnosząc marże dla nowych klientów. Kluczowe jest negocjowanie marży startowej, a nie łudzenie się magią nowego wskaźnika.