Budowa domu

Zakup domu w budowie – kredytowe szanse i pułapki inwestora

Ktoś wybudował dom do połowy i się poddał — możesz przejąć „okazję". Banki to sfinansują, ale narzucają twardą weryfikację i własne reguły dokończenia. Sprawdź, w co się ładujesz.

Słuchaj, sprawa wygląda tak: na rynku trafiasz na „okazje" — ktoś wybudował dom do połowy, zabrakło mu sił, rozwodzi się albo skończyły się pieniądze. Możesz przejąć taką niedokończoną inwestycję. Banki ją sfinansują, ale stawiają na twardą weryfikację i narzucają własne reguły dokończenia.

Czy bank pożyczy na „gołe mury"?

Nigdy — nie na sam „zakup". Kupując dom w stanie surowym, zaciągasz kredyt jednocześnie na dokończenie budowy. Banki nie finansują inwestycji porzuconych; ich zabezpieczeniem dom stanie się dopiero w stanie pozwalającym na pozwolenie na użytkowanie (min. deweloperski). Kredyt zostaje rozbity na dwie części, a Ty stajesz się inwestorem.

Kosztorys i bankowe przeliczniki m²

Bałagan poprzednika w fakturach jest dla banku bez znaczenia — stosuje żelazny przelicznik 3500–5000 zł za m². Dom 150 m² wyceniany na 600 tys. zł, w który poprzednik „wmurował" 250 tys. zł, wymaga wpisania min. 350 tys. zł na dokończenie. Nie masz tego w zdolności? Bank odrzuci wniosek z impetem.

Formalności przy przejmowaniu budowy

Oprócz klasycznych dokumentów kupna, rygorystycznie wymagaj od sprzedawcy:

  • Dziennika budowy (z aktualnym wpisem kierownika),
  • Prawomocnego pozwolenia na budowę,
  • Projektu architektoniczno-budowlanego.

Twoim obowiązkiem u notariusza jest przeniesienie pozwolenia na budowę w urzędzie na swoje nazwisko. Bank uruchomi pierwszą transzę dokończeniową dopiero po twardym dowodzie z urzędu o zmianie w pozwoleniu.

Wypłata pieniędzy do sprzedającego i dla Ciebie

Pierwsza, największa transza (połączona z Twoim wkładem gotówkowym 10–20%) trafia prosto na konto sprzedawcy — tych środków w ogóle nie oglądasz. Kolejna ląduje na Twoim rachunku z jasnym celem (materiały, tynki, instalacje). Przez ten czas jesteś w karencji (spłacasz tylko raty odsetkowe od wypuszczonej partii).

Podsumowanie strategiczne

Omijaj okazje „metodą gospodarczą po cioci" bez pełnej dokumentacji technicznej. Domagaj się wglądu w dziennik budowy i zorganizuj bezwzględną inspekcję wykwalifikowanego inżyniera, zanim podpiszesz akt. Przejęcie cudzych błędów konstrukcyjnych będzie bolesne dla portfela — a ubezpieczyciel uzna je za wadę wyłączoną spod odpowiedzialności.

Masz pytanie do swojej sytuacji?

Daj mi 15 minut. Bez owijania w bawełnę sprawdzimy, co realnie da się zrobić.

Dzwonię teraz (Wolę pogadać)
Michał Pabiś - Ekspert Kredytowy

Michał Pabiś

Twój Ekspert Kredytowy

Od lat pomagam w kredytach hipotecznych - bez owijania w bawełnę i bez sprzedażowego naciągania. Przełożę Twoją sytuację na język, który zaakceptuje bank. Sprawdzam oferty i prowadzę Cię przez cały proces.

Zadzwoń